śmieszne filmy

Instytut Filmowy w Sidney wybrał pięć najlepszych śmieszne filmy filmów z okazji pięćdziesięciolecia tamtejszego kina. Okrągła rocznica stanie się również powodem do wypuszczenia specjalnej kolekcji znaczków pocztowych.

Złota piątka według Instytutu to:

1. "Gallipoli", reż. Peter Weir
2. "Wesele Muriel", reż. P.J. Hogan
3. "Priscilla - królowa pustyni", reż. Stephan Elliott
4. "Zamek", reż. Rob Sitch
5. "Lantana", reż. Ray Lawrence

Pierwszy odcinek z dwunastu zaczyna się tak: Jest 12 lutego 1945 roku, Berlin. Standartenführer Stirlitz czeka w mieszkaniu-skrzynce kontaktowej na tajnego informatora. Zza okna słychać pohukiwanie sowy. Stirlitzowi jest przykro, że ptak marznie... Rosjanie cytują serial Siedemnaście mgnień wiosny jak Polacy Rejs. Zbiory dowcipów o Stirlitzu wydawane są w wysokich nakładach. W rosyjskich serwisach internetowych w dziale "humor" stanowią odrębną kategorię, obok blondynek i milicjantów. Otto von Stirlitza wymyślił w latach 60.

Ponieważ ostatnio tylko jedna rzecz zdaje się sprzedawać lepiej niż książki o wampirach - książki o Jane Austen, Publishers Weekly informuje, że pisarz Michael Thomas Ford sprzedał swoją książkę o nieumarłej Jane Austen, sfrustrowanej dwustuletnią niemocą twórczą i 116 odmowami opublikowania powieści, jakie skończyła przed przemianą w wampirzycę. No naprawdę trudno mi cokolwiek dołożyć do tego błyskotliwego pomysłu. — Andrea Walker Doboszka okropna pewnie publikuje kolorowe kostki.